|
A co to jest RPG (role playing games) ? Wyobraźmy sobie drogi Czytelniku następującą sytuację. Kilku niczym nie wyróżniających się z otoczenia ludzi rozpoczyna rozmowę w stylu : A jak już ubiłem tego orka to halfling z reptilionem pobiegli zatrzymać tych nadbiegających z drugiej strony, a coraz bardziej przerażony mag zaczął rzucać na siebie niewidzialność. Niby wszystko jasne, ale z czasem niczym rozpędzony żółw do świadomości osób postronnych, a mających okazję słyszeć tego typu zdanie dociera : zaraz, zaraz , a co to właściwie jest reptilion ???. I już dość szybko po nitce do kłębka nękani przez takie osoby gracze stają przed niebagatelnym pytaniem co to jest RPG. Wtedy też okazuje się, że odpowiedź nie jest prosta... Dajmy na to gracz X pełny werwy zaczyna tłumaczyć takiej biednej "niewtajemniczonej" owieczce (umówmy się drogi Czytelniku, że tak od tej pory będziemy nazywać osobę która nigdy w RPG nie grała i o nim nie słyszała, a ponieważ tekst ten jest przeznaczony raczej dla osób, które nigdy w RPG nie grały i o nim wielkiego pojęcia nie mają więc określenie drogi Czytelnik jest ... , ale może lepiej nie...) : Więc wiesz RPG to jest wtedy, kiedy jest mistrz, są gracze no i ... No ci gracze odgrywają role w świecie, który stwarza mistrz. Masz jakąś postać i ją odgrywasz np. GM (game master, mistrz gry) krzyczy "z głośnym bojowym okrzykiem z zakrwawionym toporem, wprost na ciebie wybiega ork co robisz? ". Rozumiesz no nie ? . - dorzuca zadowolony z siebie gracz Y. Jak się okazuje, także z mojego własnego doświadczenia drogi Czytelniku
dla większości (no jakieś 98,9 %) owieczek takie tłumaczenie zrozumiałe
nie jest. Nic dziwnego więc, że inteligentni w końcu gracze wymyślili
po długich debatach w końcu sensowną odpowiedź dla naszej zbłąkanej owieczki
: Zagraj i zobacz!!!. Jestem skłonny postawić wielkie pieniądze, że długo
nikt nie wymyśli lepszej odpowiedzi. Nawiązując do tytułu tego tekstu,
z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że w przytłaczającej większości
przypadków owieczki szybko stają się "pełnymi wyznawcami" czyli
zapalonymi graczami. Ja w dalszej części jako, że i tak w tym wypadku
trzeba zobaczyć żeby uwierzyć, ograniczę się do tych odpowiedzi na tytułowe
pytanie, które wydają się tak oczywiste, że mogą być zrozumiałe z tak
"niskiego" poziomu przedstawienia do jakiego ogranicza mnie
drogi Czytelniku, ta oto kartka papieru. Moja postać jest elfem, smukłym wysokim mężczyzną o długich złocistych włosach swobodnie opadających na ramiona. Przez plecy ma przewieszony łuk i kołczan, a przy lewym boku znajduje się ozdobny krótki mieczyk. Eathaniel mam na imię, a wiek mój 30 lat. Ten oto krótki "wyciąg" z tworzenia postaci ma uświadomić Ci
drogi Czytelniku, jak ogromną Tego nagłówka nie należy traktować zbyt dosłownie drogi Czytelniku, chyba że mamy na myśli podręczniki do RPG, które faktycznie czasem są niezwykle zajmującą lekturą. Niemniej z całą pewnością poziom wyobraźni naszej kochanej owieczki z pewnością się podniesie. Skomplikowane zagadki logiczne z pewnością rozwiną umiejętności inteligentnego kojarzenia faktów i wyciągania odpowiednich wniosków :
Że nie wspomnę już o umiejętnościach aktorskich i krasomówczych... Rany
jak ja się czułem kiedy odgrywając kapłana pierwszy raz musiałem wygłosić
kazanie... Wyglądało to mniej Odpoczynek, Punkowie czyli skini z irokezami... A było to tak :GM: Na pobliskim parkingu widzicie, tych.. , jak im jest
, no skinów z irokezami... To krótki acz dość ciekawy i bardzo obrazowy
opis punka (nie jestem tylko pewien co na ten temat do powiedzenia mieliby
sami opisywani ) daje obraz jak niezwykle "smutne" i "przygnębiające"
są na ogół sesje RPG. Należy tu jeszcze dodać, że tego typu opisy, komizmy
słowne, sytuacyjne i inne komizmy (wszystkie o których drogi Czytelniku
zapomniałem wspomnieć) zdarzają się z reguły częściej niż raz na minutę
(zależy to często od świata i systemu, w światach mrocznych np. "Vampire"
itp. może to być rzadziej , jakiś raz na dwie minuty...). Więc jak bezpośrednio
z tego wynika - RPG to zdrowie. Można to udowodnić stosując "równanie"
profesora Religi, który często wspomina, że ludzie są tym zdrowsi im więcej
się śmieją (rozumiem, że przypadki uduszenia w spazmatycznym śmiechu się
tutaj nie kwalifikują, a ostrzegam drogi Czytelniku, że jeśli zdecydujesz
się grać to istnieje pewne aczkolwiek niewielkie ryzyko takiej tragicznej
śmierci). Oznacza to mniej zawałów, mniej zachorowań na chorobę wieńcową,
zdrowsze psychicznie społeczeństwo mające w końcu sposób na rozładowanie
stresu oraz..., ale nie wyręczajmy może naszej kochanej służby zdrowia.
Wystarczy, że ją tylko wspomożemy... O kurcze 7.00 trzeba iść na zajęcia z C (lub jakiegokolwiek innego przedmiotu wymagającego choć odrobiny myślenia...) Tak oto powoli acz wielkimi krokami drogi Czytelniku zbliżamy się do końca tego tekstu. Zawsze jest tak, że jeśli się gra w tygodniu pracy dajmy na to w czwartek, po całej nocy, po sesji zakończonej o 6.30(to już piątek jak wiadomo..) trzeba się zmierzyć z rzeczywistością dnia dzisiejszego. Do jakże to ciekawych i nieoczekiwanych wniosków można dojść na wspomnianych to zajęciach z C po nieprzespanej i dość w sumie intensywnie spędzonej nocy. Niewątpliwie otwierają się przed nami graczami nowe horyzonty myślowe, wszystko wokół nas wydaje się działać według jakiejś innej nie w pełni dla nas zrozumiałej logiki. To zaiste bardzo ciekawe doświadczenie. Stan ten utrzymuje się z reguły do soboty, kiedy to w końcu odespawszy swoje gracz zaczyna myśleć o ... terminie następnej sesji... Tak więc droga Owieczko... ups... drogi Czytelniku, jako że już sobie odpowiedziałem na stawiane w temacie pytanie, do zobaczenia, w świecie RPG. Slovick
|