KWIATKI (czyli humor) Z SESJI - Część I

Większość poniższych tekstów pochodzi z pl.rec.gry.rpg. Jeżeli masz jakieś zabawne 
wspomnienia z sesji to prześlij koniecznie na mój adres:
kaila(at)kaila.pl

 

1. MG: Widzicie mala, drewniana chatke nad ktora z komina pali sie siwy dym.

2.[Meczaca 14 godzinna sesja, godzina 4 minut kilka, GM ledwo widzi na oczy a na dodatek jest chory i goraczkuje
MG(do gracza2): Wchodzisz do krypty i widzisz otwarty sarkofag, w ktorym na ciele krasnoluda spoczywa wielki topor.
Gracz1: Ale Antek juz wzial ten topor.
MG: Ach, no tak... wiec wchodzisz do krypty i nie widzisz tam topora...
Gracz2: Tak? I to wlasnie wydaje mi sie dziwne ;)

3.[MG jest zmuszony do naglego prowadzenia - ulegl jekom graczy. 
Jeden z graczy chce koniecznie sforsowac pewne drzwi w opuszczonym zamczysku.
MG: Julek ja naprawde nie pamietam dokad prowadzily te drzwi. 
Zmusiliscie mnie zebym wam prowadzil bez materialow to sie nie upieraj z ich otwarciem, tam nie bylo nic ciekawego.
Julek(grajacy krasnoludem): Ale ja sie staram je otworzyc.
MG: Sa zamkniete na klucz.
Julek: Wywazam je.
MG: Nie dasz rady - sa okute.
Julek: No to wale je toporem.
MG: Ale drzwi sa wykute z kamienia.
Julek: Wale mlotem z runem zniszczenia.
MG: Ale na drzwiach sa tez runy! I nie wiesz czemu ale mozesz je odczytac!!
Julek: No dobra, co tam jest napisane?
MG: NIE WKURWIAJ MISTRZA GRY !!!

Maciej Witkowski bushi@uoo.univ.szczecin.pl

***

MG: Wchodzisz do zbrojowni i widzisz lezacy na ziemi super miecz...
GRACZ1: Biore go!
MG: (do drugiego gracza) Wchodzisz do zbrojowni i widzisz lezacy na ziemi super miecz..
GRACZ1: Ale ja juz go zabralem...
MG: Aha..rzeczywiscie..No to wchodzisz do zbrojowni i widzisz, ze na
ziemi nie lezy tutaj zaden super miecz...I to wlasnie zwrocilo Twoja uwage!

Daniel Kurzeja shaman@uoo.univ.szczecin.pl

***
 
Rozmawiaja telepatycznie dwaj potężni czarodzieje z usposobienia bardziej czarnoksiężnicy ocierajacy się o nekromancję: 
(Mag A to gracz w swojej pozabezpieczanej magicznie wieży, B, potężniejszy trochę od niego NPC)

A: Cześć, stary. Mam problem...
B: A to ty? Cześć, jak się masz?
A: Mam problem... Ktoś mi stoi pod drzwiami i puka...

Kingsajz olgierd@null.net

***

gracz : z czego ta karczma, nie wiem czy sie bedzie dobrze palic?
mg : karczma jest drewniana, ale ma murowana podmurowke.

Bartosz Bobrek bratbob@ikp.atm.com.pl

***

Co do malowniczych opisów:
MG: Widzicie postać w czarnej szacie ze srebrnymi złoceniami...

Slawek "ByBus" Kucharzyk S.Kucharzyk@students.mimuw.edu.pl

***

(sesja w CP2020)
MG: Niedaleko windy stoi gwardzista.
Gracze: Taki w kolczudze, z mieczem i tarcza?

Gracz: Tne go lukiem.

Gracz: Dlaczego spadlem z mostu?
MG: Bo byles niewidzialny i nie wiedziales gdzie sie konczysz.

MG: Widzicie w oddali zamek...
Gracz: "Gerda", czy "Lucznik".

Gracz: Nie! Nie!
MG: Milcz! Ulomnosci nie sa po to, zeby byly! Jestes sodomita, wiec pojdziesz spac z kurami.

Barman: Pytal sie ktos o ciebie.
Gracz: Masz sztuke zlota i mow kto.
Barman: Mmmm... niejaki Mistrz Gry...

MG: Jak nie podoba ci sie przygoda, to moze zamienimy sie miejscami. Ty bedziesz MG, a ja idiota.

i moje ulubione:

Gracz: Mysle ...
MG: Rzuc, czy ci sie udalo!

Gracz 1: Moj kon ma wiecej madrosci niz ty.
Gracz 2: Jak nie bedziemy sie razem pokazywac, to nikt nie zauwazy.

(trol wyeliminowal wszystkich graczy i zostal maly gnom-kupiec)
Gnom: Drogi Trolu. Daj sie zabic i pobrac organy do transplantacji.
Mozesz w ten sposob uratowac zycie wielu dzieciom.

MG: Wczuj sie w postac. RPG to rolle playing game, a nie rocket purposed granade.

MG: Gdybym wiedzial, ze przezyjesz, to bym cie zabil.
Gracz: To mogloby zachecic moja postac do dalszego zycia.

MG: Jak ci opisac ten wrak? Wyglada jak samochod, tylko bez kol, silnika i nadwozia ... niewazne jest lej - wraku nie ma.

MG: (opisuje drzwi od pieciu minut, z detalami godnymi analizy widma emisyjnego).
Gracz: Jak tam nie wejdziemy to nas Mistrz zanudzi!

BG: Jestem tak zly, ze boje sie sam siebie.

BG: Odcialem wilkolakowi glowe !!!
MG: Odrzuca glowe i gryzie cie.
MG: Miasto ma 200x200m i 4.000.000 mieszkancow.

MG: Schodzisz po linie i stwierdzasz, ze od pewnego czasu jej nie ma.

Pawel Kozdra cozder@friko2.onet.pl

***

(Podejrzane drzewo atakuje gracza)

Gracz: Wymuję nóż i wbijam go w drzewo.
MG: Z drzewa bryznęło na ciebie kwasem. Masz spalona twarz, dłonie, 
ubranie na tobie zaczyna się powoli rozpadać, czujesz straszny ból...
Gracz (ze stoickim spokojem): A co z nożem?

Gracz: Zamykam za sobą drzwi.
GM: Nie masz co zamykać, przed chwilą je przecież wyważyłeś.

Sesja Vampire The Dark Ages:

G1 (wygrał w kości wszystko co się dało wygrać od wieśniaka łącznie z kołkami od płotu, które niesie ostentacyjnie)
G2: Po ile te kołki?
G1: Jak dla ciebie to za darmo. Tylko nie bierz sobie tego za bardzo do serca...

Warhammer
Gracz w ciężkiej kondycji fizycznej po ostatnich przeżyciach zostaje porwany przez wampira, 
który po prostu bierze go pod pachę i wynosi z karczmy.
GM: I co robisz?
Gracz: Układam się wygodnie co by mi krzywdy nie zrobił.

Ta sama kampania, spotykamy głównego wampira:
GM (do bardzo powernego gracza): Co robisz?
G: Wyciągam miecz...i kopię sobie grób.
Agnieszka Richter kaila(at)kaila.pl

***

A teraz opis pewnej sytuacji z sesji AD&D...

Gracze wlasnie zjedli dzika.
MG: No to rzucajcie czy sie najedliscie!

Joe Abrakadabra" sanctum@kki.net.pl

***

Sesja w Wampira, koles sie opisuje:
- Taki typowy Zyd. Pejsy, broda, jarmulka, Koran pod pacha...

Sesja w WFRP. MG mowi:
- No i wyruszyliscie z karawana majac na glowie dwa wozy...

MG: ...no i odtwarza wam nagranie z podsluchu i widzicie...
Gracz: Jak to widzimy???
MG: No bo to podsluch wizyjny byl.

(ostatnie slowa podrzednego technika korporacji, wypowiedziane do wlasnego szefa)
- Chwileczke, jezeli korporacja uznala mnie za martwego i na tej
podstawie wyczyscila moje konto, a ja wrocilem, to cos z tym trzeba zrobic, nie ?

"Krzysztof Zietara" tarhim@box43.gnet.pl

***

Gracz1: To ten coście go wygrzebali?
Gracz2: Nie 'wygrzebali', tylko ekskumowali...

Gracz: "Odkorkowuje pistolet...!!!"

Wojciech "Biały" Kajut wokaj@polbox.com

***

Kwiatek WFRPowy
Pewnego razu...
Krzyk z pokoju, gdzie jeden z bohaterow "poznawal sie" z jakas dziewka z tutejszej wsi obudzil elfke w pokoju nizej. Podchodzi ona do lozka innego bohatera, budzi go i pyta:
- Ej Gerrik, dlaczego on tam tak krzyczy na gorze ?
- Oj, no bo oni sie tam pier... - odpowiada zaspany.
- Aha... - zastanawiajac sie chwile - ...a to dlaczego on krzyczy RATUNKU ?
 
Khomczen khomczen@friko3.onet.pl

***

System: taka mieszanka późnego cybera z hard SF.

Gracze postanowili pozbyć się trupa rozpuszczając go w kwasie. W tym celu ułożyli go w wannie i zalali kwasem.
Gracz: to ja go biorę i zarzucam sobie na ramię...

Gracz: Czy na tej planecie są psy?
MG: Tak, są. Już dwa razy pytałeś.
Gracz: Tak, ale od tego czasu mogły wyginąć.

Gracze pokłócili się, stoją i szachują się bronią.
MG: Co robicie?
Gracz: To ja czekam do zmroku i wymykam się pod osłoną ciemności.

Tarhimdugurth tarhim@alpha.net.pl

***

Czas i miejsce akcji: XII wiek, polnocna Anglia. System: Ars Magica
Jeden z czlonkow trupy upada ciezko ranny.
(Wilhelm) Ottonie, ratuj go! Znasz sie przeciez na reanimacji!
(Otton) No tak, ale on jeszcze zyje.

Tomasz 'Volgut' Przechodzki volgut@polbox.com

***

Warhammer:
W niepokojaco zapotworzonej okolicy druzyna znalazla karczme. Opuszczona.
Rozpoczyna sie ostrozna eksploracja. Pusto, pusto... jeden z graczy zaglada do kuchni:
MG: ...straszne... trupy, krew... gospodarz, to chyba jego zona, dziewki kuchenne...
G1: (bez zastanowienia) Luzem, czy w kotlach?

Gracz (ten sam, co wyzej) oglada jakis banalny przedmiot
G: (do siebie) a to sprzedam za 60 zk...
MG: (niedowierzajaco) za ile? Za to mozesz dostac nie wiecej niz 10!
G: A to dlaczego?!
MG: (poprawia sie w fotelu) Posluchaj! Na poczatku byl popyt i podaz...

Aniou

***

Bylo to w CP.
Gracz uciekal kanalami wentylacyjnymi w laboratoriach. Nagle wpadl przez szyb do kompletnie ciemnego pomieszczenia.
Gracz: Co widze?
MG: Nic nie widzisz, bo rozbila ci sie latarka.
Gracz: Swiece zapalniczka.
MG: Teraz widzisz jakies beczki, a na nich jakies napisy.
Gracz: Co to za napisy?
MG: "Ostroznie z ogniem!"

Pawel Kozdra cozder@friko2.onet.pl

***

Kiedys moja grupa w ktorej sklad wchodil krasnolud-wojownik, mag i kaplan zlapala zlodzieja ktory chcial ich okrasc. Stoimy tak sobie z tym zlodziejaszkiem (bylo to w gorach) i zastanawiamy sie co z nim zrobic. 
Mag:- Zabijmy go i bedzie spokuj...
Kaplan:- NIE ! Nie mozemy go tak po prostu zabic...
Krasnal:- No pewnie ze nie ! Zrzucmy go lepiej ze skaly !

Grupa skladala sie z Zamaskowanego Transwestyty, Lowcy Zamaskowanych Transwestytow i kogos tam jeszcze. Chlopakom troche sie nudzilo wiec Zamaskowany wyciagnal podreczny dezintegrator i strzelil w ziemie. No i ziemia zniknela... Druzyna stoi tak sobie zdziwiona a wokol nich tylko biala przestrzen. Nagle slysza "puk-puk" i otwieraja sie drzwi (nie pytajcie skad). Wchodzi jakis facet i mowi: 
- Ja z obslugi ! - I wyciaga z torby nowa ziemie.

(V)agius magius@free.polbox.pl

***

Sesja w Dzikie Pola, dwoch graczy ostro obraza jakiegosc goscia (2,1 m wzrostu) zeby go sprowokowac do pojedynku, tej ich olewa i odchodzi. Gracz wyjmuje pistolet.
- To co, sieczemy?
- Od tylca?
- Noooo... (z ociaganiem)
- Troche nie wypada, no ale... nikt nie patrzy... (rozwniez z ociaganiem)

Jakub Bryl <jbryl@polbox.com>

***

. Warhammer - halfling vs zbój:
- No mały dawaj pieniążki.
- Ale... ja nic nie mam.
- No to cię zabiję.
- Nie! Dobra, dobra mam 10 szelągów.
- No to dawaj.
- A masz wydać z korony?

Bardzo popularny dialog:
MG: No i widzicie postać/obraz/coś.
Gr: Ma rogi?
MG: Nie.
Gr: Podejrzane.

Warhammer:
MG: Wpadasz do studni...Spadasz na d*** i widzisz...
Gr: Co widzę?
MG: ...że nic nie widzisz.

MaxiMilian Topfer: Jakiej długości jest moja dziesięciometrowa lina?

(Max Topfer i jakiś podły elf idą pod ratusz w środku nocy...dobijają się...dobijają...wreszcie słyszą głosy...:)
MG: Ktokolwiek tam jest wpierw zabijemy, a potem spytamy czego chce!
elf (do zamkniętych drzwi): My tylko ...eee... mamy taki mały ...eee...problem...eee...
Max (do otwierającego się lufcika): Zastałem Jolkę?...

Wojciech "Biały" Kajut wokaj@polbox.com

***

Po zwadzie w karczmie koles grajacy protagonista usnal snem sprawiedliwego w stajni. Obudzilo go uderzenie w rylko. Nad nim stoi trzech roslych najemnikow. 
Jeden z nich mowi: - To ty pobiles mojego brata.
Zagadniety odpowiada - tak. 
Najemnicy podnosza go z ziemi i krepuja. Jeden z nich przezuca przez belke u powaly line. Drugi przyciaga pieniek. Na pienku
ustawiaja protagoniste i zakladaja mu petle na szyje. 
Gracz prowadzacy protagoniste pyta - No i co robia dalej?
MG odpowiada - Jeden z nich zaklada czarna, skorzana rekawice.
No i co? - pyta gracz.
- Rozpina ci rozporek odpowiada MG
No i co i co - pyta coraz bardziej przerazony gracz.
Łapie cie za przyrodzenie, odcina je i wyrzuca w kat stajni. Potem Najemnicy odchodza.
- Ale ja, ku...a nie bede grac kobieta - mowi gracz.
Co ty Magda, nie denerwuj sie prosi MG

Przychodzi Arturius do uzdrowiciela. Obydwie rece ma okrecone bandazami a dlonie w torbie na szyji. 
uzdrowicielu przywroc mi dlonie - prosi Paladyn.
- Dobrze Arturiusie, ale powiedz mi najpier jak je straciles.
- No coz, drogi uzdrowicielu, poszedlem razem z kumplami pobuszowac w podziemiach i znalazlem tam dziure w scianie. Cos na koncu dziury blyszczalo wiec wsadzilem lape. Nagle trzask, prask cos blysnelo i ucielo mi lape.
- No dobrze Arturiusie, a jak straciles druga?
- Siegalem po ta pierwsza, uzdrowicielu.

Grzenio gbkaryk@polbox.com

***

WFRP. Krasnolud (OGD 22) siedzi u chirurga i czeka na kumpla ktorego wlasnie kroja, pielegniarka (OGD 23) puszcza "oko"
do owego krasnala. Krasnal (powaznym glosem):
- Moja religia zabrania mi zignorowac to wyzwanie!!!

Araghorny

***

Mocno poraniona i przetrzebiona druzyna trafia w koncu do karczmy
Aby wydostac sie z przekletego miasta musza wykonac zadanie...
-musicie zabic Licha i jego slugi
-ale jak tego dokonac???On jest bardzo potezny
-nie martwcie sie, jest juz PRAWIE MARTWY

Artur Sobczyk vel Elendil vel ArSo asobczyk@polbox.com

***

Krasnolud do GM: Staram się popatrzyć na niego z góry.
Inny gracz: Podsadzić cię?

W lochach:
- Ta podłoga to skała czy parkiet?

G: To idę i myślę.
GM: Rzuć czy ci się udało.

Sesja AD&D:
- Czy mamy jakieś porządne czary leczące?
- Tak. Rise Dead na scrollu...

Agnieszka 'Kaila' Richter kaila(at)kaila.pl

***

Sesja warmlotka:

Gracz ulsyszal jakis halas w sasiednim pomieszczeniu..idzie sprawdzic co to...
Wychyla sie zza drzwi i w tym momencie dostaje pala w leb - cios pozbawia go
prawie polowy zywotnosci...- Gracz niesmialo pyta - " Kto tam ?"

Smoq smoq@rpg.pl

***

MG : Wracacie do wioski i okazuje sie, ze zostala napadnieta. Widzicie zgliszcza....
Gracz [poczatkujacy Elf] : A kto to jest zgliszcz .... ???

Gracz [ten sam] : czy sztylet to to samo co miecz ??

MG : Jedziesz glowna ulica miasta Middenheim .
Gracz [pierwszy raz gra w RPG, ten sam co przedtem]: 
To ja ide do kiosku i kupuje Playboy'a

VaLD vald@zt.piotrkow.tpsa.pl

***

gramy w Cthulhu, siedzimy zamknięci w ciemnej piwnicy:
Gracz - Zapalam nogę od stołu.
MG - Zapałkami???
Gracz - Jakimi zapałkami. przecież nie mamy zapałek.

Kultowe powiedzenie jednego z moich przyjaciół:
Aaa, to zmienia postać rzeczy!
(kiedy dowiedział się, że parking, po którym przekrada się w stronę
opuszczonego magazynu jest zupełnie pusty i jasno oświetlony, a magazyn
wcale nie jest opuszczony... )

Anguss Tabi abi@friko.onet.pl

***

Wieczor. Gracze po kilkugodzinnym obserwowaniu domu pewnego maga wreszcie
zdecydowali sie wejsc. Postanowili zapukac.
- Kto tam sie dobija po nocy...
BG - ..................(co mam powiedziec?)......... dobry wieczor my z gazowni.

Piotrek JSB mrpit@kki.net.pl

***

Twilight 2000.

Gracze sa oblezeni w gospodarstwie rolnym. Z pobliskiego lasu wala do nich snajperzy. chca wyslac na strych czterech miejscowych npc do obsrwacji terenu. jeden z graczy boi sie, ze sciagna na siebie ogien czyms glupim.
Gracz: Palicie?
NPC: A ma pan papierosy?
G: Nie, chodzi o to czy macie.
NPC: Nie mamy.
G: Bo wiecie, chodzi o to, ze jakbyscie palili, to plomyk widac z daleka.
NPC: Panie, my 4 lata wojny przezyli...
G: BEZ PAPIEROSOW???

Stanislaw Witold Czarnecki stan@eris.phys.uni.torun.pl

***

Mg (zaperzony)/herszt banitow: " tylko bez gwaltownych ruchow booo !"
Garp: powolnym ruchem przystawiam mu topor do glowy

Garp: A gdzie Henryk ?
Herpin: Ostatnio jak pamietam nabijal sie z jednego krasnoluda i...
Garp: Gdzie lezy ?

mlody mag wchodzi do jakiegos "sklepu" ktory wyglada na magiczny. W srodku paru ochroniazy, przyciemnione swiatla, jakies kotary i szacowna dama...
Mag(Eryk): Czy dostane tu jakies pergaminy ?
Dama: Um.hmm (usmiech zrozumienia) taak :)
Eryk(nie rozumie): A z jakich poziomow ?
Dama: To zalezy jaki poziom pana interesuje...
Eryk(zalapal-ale sesji przyglada sie dziewczyna-byc-moze-bedzie-grac wiec): Noo preferuje te wysokopoziomowe
Dama: Niestety w tej chwili sa niedostepne
Eryk: Czemu ?
Dama: aktualnie sa... ehem ...przepisywane.

Marcin Sitko sitko@student.if.uj.edu.pl

***

Hmmm ostatnia sesja warmlotka :))

Potezny czarodziej po dlugich pertraktacjach wysyla druzyne na pewna bardzo niebezpieczna misje...Na droge zobowiazuje sie ofiarowac kazdemu z graczy jeden przedmiot, na miare swoich skromnych mozliwosci...
CZarodziej (do krasnoluda): no a czego Ty potrzebujesz ??
Krasnolud (zamyslony ): hmmm KAtapulte i kogos do obslugi...

The Dragonlord... 1smoq@srv1.tu.kielce.pl


MG: Nie możecie wjechać do lasu, bo drzewa za blisko rosną...

Sesja w Wraitha. Gracz upiór staje przed Death Lordem i mówi:
Występuję tu w imieniu całej naszej duchowej społeczności...

Ars Magica.
Nocą gracze płyną czółnem po jeziorze. Wiosłuje NPC. Gracze (sztuk dwie) to waleczni rycerze. Jeden KOLCZUGA, drugi - TEŻ.
Obydwaj mają też na sobie GRUBE, CIĘŻKIE PŁASZCZE. Czułno dość niestabilne, kolysze się co chwila na boki. Gracze prowadzą przyciszony dialog:
G1: Ty, masz może ?swim"?
G2: (spogląda w kartę postaci i kręci głową) Cholera, nie mam... A ty?
G1: (tryumfalnie) Ha, ja mam... Coś mnie podkusiło i wziąłem...

Robert Oglodzinski Robert.Oglodzinski@ploc.gazeta.pl

***
Wspomnienia z sesji AD&D

G1: Rzucam Detect Traps.
G2: Rzucam Detect Magic.
G3 (czarodziejka nie lubiąca magii): Rzucam kamieniem.

Komentarz: Wielki miecz nie zrobi z ciebie wielkiego wojownika.

GM: Wypada na ciebie wściekły dywan!

G: To ja go łaskocze żeby polatał - szkoda co by się czar marnował.
GM: Nie dasz rady on jest grubo ubrany.
G: To ja go łaskocze nożem!

GM: Zabiliście bogu ducha winny garnek!!

G: Znaczy ja tego nie widzę?
GM: Tak!
G (z mina odkrywcy): Czyli to jest niewidzialne!

Drużyna ogląda projekcję bitwy, w której grupa kleryków wyraźnie przegrywa.
G (do kapłana tego samego boga): Patrz twoi przyjaciele zaraz zginą! Może do nich dołączysz?

Awantura w karczmie, gracz uciekł na piętro.
GM: Biegną na ciebie trzy dziewczyny.
G: To ja się spuszczam przez okno.
(drużyna w śmiech)
G (nieco zdezorientowany): Przy pomocy obu rąk!

Agnieszka 'Kaila' Richter kaila(at)kaila.pl

***
GM: Co robisz?
G: Boje sie!!

Troy troy@rast.lodz.pdi.net

***

Peacehammer
Nowy gracz (elf) wdał się w bójkę z halflingiem w tawernie. Z głębi sali dochodzą do naszych uszu "zakłady":
MG: 3 floreny na Rzeźnika!
Ernst Hohlof do elfa: Albo zowią cię "Rzeźnikiem", albo jesteś martwy:)

CP2020
Tablica reklamowa w sklepie z bronią:
- Nigdy nie wrócisz do starej maszynki!!!

Ranny Samuel Sakowicz wylegiwal sie na lawie. Za oknem pod ktorym lezal zauwazyl jakis dym. Ze stoickim spokojem wyciagnal pistolet, wystawil go przez okno, wystrzelil, uslyszawszy jek powiedzial:
- Palenie szkodzi zdrowiu.

Podczas "Najgorszej sesji w zyciu":
Cieniutki "mistrz" opisuje polozenie/stan/sytuacje bohaterom:
- Jestescie w bardzo dziwnej pozycji, ani nie stoicie, ani nie lezycie...
- Czyli siedzimy !!! - wszyscy gracze na raz!

Starosta podczas opisywania ochroniarzy:
"Takie cztery szafy gdanskie. Goryl Gogo przy nich to noblista"

Wojciech "Biały" Kajut wokaj@polbox.com

***

MG: Widzicie ciemna cele w rogu której siedzi samotny zombie
Gracz: Czy jest zywy?

Tomasz Raburski tr@friko.internet.pl

***

Deadlands...

- Widzialam jak ten facet zastrzelil grzechotnika...
- Z czego?
- Z trzydziestu metrow...
- ?

- Ten facet juz splacil dlug swoj dlug wobec spoleczenstwa w chwili gdy go powiesili...
- A za co?
- Za szyje...
- ?

Robert Oglodzinski Robert.Oglodzinski@ploc.gazeta.pl

***

Zlew cthulu

Bohaterowie: komandos alkoholik po przejsciach, lekoman po przejsciach i prywatny detektyw, alkoholik po przejsciach, siedza w biurze detektywistycznym. Specjalizacja placowki - zdrady malzenskie. 
Przychodzi facet detektyw: Jakies problem? Zona pana zdradza?
Facet (zbolaly i zatroskany) - co tam zona ... syn ..

Karol Siadul gerwaz@usa.net

Sesja Vampire:
G: Wiecie co to jest czlowiek z Dexterity na 5?
..?
G: Fast-food.

Warhammer:
GM: Jak ma byc przygotowana ta kaczka?
G: Noo... Wypatroszona!

GM: Ale nie ma sensu walka z tym gościem przy pomocy dywanu...

GM: Jest wieczór. Nawet słoneczko zaszlo..

LARP na Krakonie. Komtur Krzyżacki otruty przez swojego współtowarzysza:
- Za życia mu ufałem. Po śmierci zacząłem mieć wątpliwości.

Agnieszka 'Kaila' Richter kaila(at)kaila.pl

***

W przyciemnionym rogu karczmy trzech typkow gra w karty. Podchodzi do nich naiwny gracz i pyta:
- W co panowie graja?
- W wista - odpowiada gburowaty szuler.
- A jak sie gra w twista?
- A moze od razu w brakedanca!

Przed sesja nowy gracz (jego 3 sesja) powiada do zgromadzonych:
- Nie zabijecie mnie! Nie w tej grze!

Wojciech "Bialy" Kajut

***

2 BG. jeden z przodu, drugi kilka metrow za nim przypadkowo obudzili
jakiegos weza - straznika (czy cos w tym stylu). waz zasyczal,
podniosl sie do gory i szykowal do ataku, w wypadku jakiegos naglego ruchu BG.
Chwila milczenia i niepewnosci i nagle BG2 (ten co stal za bezposrednio zagrozonym) szeptem:
- Wiesz, ostatnio czytalem, ze weze sa daltonistami...sprobuj to moze jakos wykorzystac...

Kuba "Cubus" Grabowski

***

WFRP: Grupa bohaterów u stóp stromych i długich schodów po których
zbiegają ścigający ich przeciwnicy desperacko zastanawia się co robić.
Jeden z graczy (początkujący czarodziej) widząc, że znikąd oczekiwać ratunku
krzyczy do mnie (MG):
- Rzucam na siebie iluzje niewidzialności !!!

michkwas@polbox.com

***

Gracz1: To ten coscie go wygrzebali?
Gracz2: Nie 'wygrzebali', tylko ekskumowali...

Gracz: "Odkorkowuje pistolet...!!!"

Wojciech "Biały" Kajut wokaj@polbox.com

***

Gracz wchodzi do biblioteki. Podchodzi do bibliotekarza i pyta:
- Przepraszam, czy sa tu jakies ksiazki?

Gracz: To sie wydaje, ze taki niedzwiedz szybko biegnie, ale tak
naprawde to on szybko biegnie.

CP2020:

Gracz podchodzi do goscia od tylu i przystawia mu lufe do plecow:
Gracz: nie ruszaj sie
Ofiara: kim jestes?
Gracz: jestem z ochrony ..ehh. z ochrony bezpieczenstwa

Gracz jest scigany przez policje, Psychosquad i agentow federalnych:
Gracz (do innych gracz): Ratujcie!!! Sciga mnie NBA!

Tomasz Raburski bloop1@polbox.com

Następne kwiatki        Powrót do strony RPG