|
KWIATKI (czyli humor) Z SESJI - Część I Większość poniższych tekstów pochodzi z pl.rec.gry.rpg.
Jeżeli masz jakieś zabawne 1. MG: Widzicie mala, drewniana chatke nad ktora z komina pali sie siwy dym. 2.[Meczaca 14 godzinna sesja, godzina 4 minut kilka, GM ledwo widzi na oczy a na dodatek jest chory i goraczkuje MG(do gracza2): Wchodzisz do krypty i widzisz otwarty sarkofag, w ktorym na ciele krasnoluda spoczywa wielki topor. Gracz1: Ale Antek juz wzial ten topor. MG: Ach, no tak... wiec wchodzisz do krypty i nie widzisz tam topora... Gracz2: Tak? I to wlasnie wydaje mi sie dziwne ;) 3.[MG jest zmuszony do naglego prowadzenia - ulegl jekom graczy. Jeden z graczy chce koniecznie sforsowac pewne drzwi w opuszczonym zamczysku. MG: Julek ja naprawde nie pamietam dokad prowadzily te drzwi. Zmusiliscie mnie zebym wam prowadzil bez materialow to sie nie upieraj z ich otwarciem, tam nie bylo nic ciekawego. Julek(grajacy krasnoludem): Ale ja sie staram je otworzyc. MG: Sa zamkniete na klucz. Julek: Wywazam je. MG: Nie dasz rady - sa okute. Julek: No to wale je toporem. MG: Ale drzwi sa wykute z kamienia. Julek: Wale mlotem z runem zniszczenia. MG: Ale na drzwiach sa tez runy! I nie wiesz czemu ale mozesz je odczytac!! Julek: No dobra, co tam jest napisane? MG: NIE WKURWIAJ MISTRZA GRY !!! Maciej Witkowski bushi@uoo.univ.szczecin.pl *** MG: Wchodzisz do zbrojowni i widzisz lezacy na ziemi super miecz... GRACZ1: Biore go! MG: (do drugiego gracza) Wchodzisz do zbrojowni i widzisz lezacy na ziemi super miecz.. GRACZ1: Ale ja juz go zabralem... MG: Aha..rzeczywiscie..No to wchodzisz do zbrojowni i widzisz, ze na ziemi nie lezy tutaj zaden super miecz...I to wlasnie zwrocilo Twoja uwage! Daniel Kurzeja shaman@uoo.univ.szczecin.pl *** Rozmawiaja telepatycznie dwaj potężni czarodzieje z usposobienia bardziej czarnoksiężnicy ocierajacy się o nekromancję: (Mag A to gracz w swojej pozabezpieczanej magicznie wieży, B, potężniejszy trochę od niego NPC) A: Cześć, stary. Mam problem... B: A to ty? Cześć, jak się masz? A: Mam problem... Ktoś mi stoi pod drzwiami i puka... Kingsajz olgierd@null.net *** gracz : z czego ta karczma, nie wiem czy sie bedzie dobrze palic? mg : karczma jest drewniana, ale ma murowana podmurowke. Bartosz Bobrek bratbob@ikp.atm.com.pl *** Co do malowniczych opisów: MG: Widzicie postać w czarnej szacie ze srebrnymi złoceniami... Slawek "ByBus" Kucharzyk S.Kucharzyk@students.mimuw.edu.pl *** (sesja w CP2020)MG: Niedaleko windy stoi gwardzista. Gracze: Taki w kolczudze, z mieczem i tarcza? Gracz: Tne go lukiem. Gracz: Dlaczego spadlem z mostu? MG: Bo byles niewidzialny i nie wiedziales gdzie sie konczysz. MG: Widzicie w oddali zamek... Gracz: "Gerda", czy "Lucznik". Gracz: Nie! Nie! MG: Milcz! Ulomnosci nie sa po to, zeby byly! Jestes sodomita, wiec pojdziesz spac z kurami. Barman: Pytal sie ktos o ciebie. Gracz: Masz sztuke zlota i mow kto. Barman: Mmmm... niejaki Mistrz Gry... MG: Jak nie podoba ci sie przygoda, to moze zamienimy sie miejscami. Ty bedziesz MG, a ja idiota. i moje ulubione: Gracz: Mysle ... MG: Rzuc, czy ci sie udalo! Gracz 1: Moj kon ma wiecej madrosci niz ty. Gracz 2: Jak nie bedziemy sie razem pokazywac, to nikt nie zauwazy. (trol wyeliminowal wszystkich graczy i zostal maly gnom-kupiec) Gnom: Drogi Trolu. Daj sie zabic i pobrac organy do transplantacji. Mozesz w ten sposob uratowac zycie wielu dzieciom. MG: Wczuj sie w postac. RPG to rolle playing game, a nie rocket purposed granade. MG: Gdybym wiedzial, ze przezyjesz, to bym cie zabil. Gracz: To mogloby zachecic moja postac do dalszego zycia. MG: Jak ci opisac ten wrak? Wyglada jak samochod, tylko bez kol, silnika i nadwozia ... niewazne jest lej - wraku nie ma. MG: (opisuje drzwi od pieciu minut, z detalami godnymi analizy widma emisyjnego). Gracz: Jak tam nie wejdziemy to nas Mistrz zanudzi! BG: Jestem tak zly, ze boje sie sam siebie. BG: Odcialem wilkolakowi glowe !!! MG: Odrzuca glowe i gryzie cie. MG: Miasto ma 200x200m i 4.000.000 mieszkancow. MG: Schodzisz po linie i stwierdzasz, ze od pewnego czasu jej nie ma. Pawel Kozdra cozder@friko2.onet.pl *** (Podejrzane drzewo atakuje gracza) Gracz: Wymuję nóż i wbijam go w drzewo. MG: Z drzewa bryznęło na ciebie kwasem. Masz spalona twarz, dłonie, ubranie na tobie zaczyna się powoli rozpadać, czujesz straszny ból... Gracz (ze stoickim spokojem): A co z nożem? Gracz: Zamykam za sobą drzwi. GM: Nie masz co zamykać, przed chwilą je przecież wyważyłeś. Sesja Vampire The Dark Ages: G1 (wygrał w kości wszystko co się dało wygrać od wieśniaka łącznie z kołkami od płotu, które niesie ostentacyjnie) G2: Po ile te kołki? G1: Jak dla ciebie to za darmo. Tylko nie bierz sobie tego za bardzo do serca... Warhammer Gracz w ciężkiej kondycji fizycznej po ostatnich przeżyciach zostaje porwany przez wampira, który po prostu bierze go pod pachę i wynosi z karczmy. GM: I co robisz? Gracz: Układam się wygodnie co by mi krzywdy nie zrobił. Ta sama kampania, spotykamy głównego wampira: GM (do bardzo powernego gracza): Co robisz? G: Wyciągam miecz...i kopię sobie grób. Agnieszka Richter kaila(at)kaila.pl *** A teraz opis pewnej sytuacji z
sesji AD&D... Joe Abrakadabra" sanctum@kki.net.pl *** Sesja w Wampira, koles sie
opisuje: *** Gracz1: To ten coście go wygrzebali?Gracz2: Nie 'wygrzebali', tylko ekskumowali... Gracz: "Odkorkowuje pistolet...!!!" Wojciech "Biały" Kajut wokaj@polbox.com *** Kwiatek WFRPowyPewnego razu... Krzyk z pokoju, gdzie jeden z bohaterow "poznawal sie" z jakas dziewka z tutejszej wsi obudzil elfke w pokoju nizej. Podchodzi ona do lozka innego bohatera, budzi go i pyta: - Ej Gerrik, dlaczego on tam tak krzyczy na gorze ? - Oj, no bo oni sie tam pier... - odpowiada zaspany. - Aha... - zastanawiajac sie chwile - ...a to dlaczego on krzyczy RATUNKU ? Khomczen khomczen@friko3.onet.pl *** System: taka mieszanka późnego cybera z hard SF.Gracze postanowili pozbyć się trupa rozpuszczając go w kwasie. W tym celu ułożyli go w wannie i zalali kwasem. Gracz: to ja go biorę i zarzucam sobie na ramię... Gracz: Czy na tej planecie są psy? MG: Tak, są. Już dwa razy pytałeś. Gracz: Tak, ale od tego czasu mogły wyginąć. Gracze pokłócili się, stoją i szachują się bronią. MG: Co robicie? Gracz: To ja czekam do zmroku i wymykam się pod osłoną ciemności. Tarhimdugurth tarhim@alpha.net.pl *** Czas i miejsce akcji: XII wiek, polnocna Anglia. System: Ars MagicaJeden z czlonkow trupy upada ciezko ranny. (Wilhelm) Ottonie, ratuj go! Znasz sie przeciez na reanimacji! (Otton) No tak, ale on jeszcze zyje. Tomasz 'Volgut' Przechodzki volgut@polbox.com *** Warhammer:W niepokojaco zapotworzonej okolicy druzyna znalazla karczme. Opuszczona. Rozpoczyna sie ostrozna eksploracja. Pusto, pusto... jeden z graczy zaglada do kuchni: MG: ...straszne... trupy, krew... gospodarz, to chyba jego zona, dziewki kuchenne... G1: (bez zastanowienia) Luzem, czy w kotlach? Gracz (ten sam, co wyzej) oglada jakis banalny przedmiot G: (do siebie) a to sprzedam za 60 zk... MG: (niedowierzajaco) za ile? Za to mozesz dostac nie wiecej niz 10! G: A to dlaczego?! MG: (poprawia sie w fotelu) Posluchaj! Na poczatku byl popyt i podaz... Aniou *** Bylo to w CP.Gracz uciekal kanalami wentylacyjnymi w laboratoriach. Nagle wpadl przez szyb do kompletnie ciemnego pomieszczenia. Gracz: Co widze? MG: Nic nie widzisz, bo rozbila ci sie latarka. Gracz: Swiece zapalniczka. MG: Teraz widzisz jakies beczki, a na nich jakies napisy. Gracz: Co to za napisy? MG: "Ostroznie z ogniem!" Pawel Kozdra cozder@friko2.onet.pl *** Kiedys moja grupa w ktorej sklad wchodil
krasnolud-wojownik, mag i kaplan zlapala zlodzieja ktory chcial ich okrasc. Stoimy tak sobie z tym
zlodziejaszkiem (bylo to w gorach) i zastanawiamy sie co z nim zrobic. Grupa skladala sie z Zamaskowanego Transwestyty,
Lowcy Zamaskowanych Transwestytow i kogos tam jeszcze. Chlopakom troche sie nudzilo
wiec Zamaskowany wyciagnal podreczny dezintegrator i strzelil w
ziemie. No i ziemia zniknela... Druzyna stoi tak sobie zdziwiona a wokol nich
tylko biala przestrzen. Nagle slysza "puk-puk" i otwieraja
sie drzwi (nie pytajcie skad). Wchodzi jakis facet i mowi: (V)agius magius@free.polbox.pl . Warhammer - halfling vs zbój: *** *** *** *** W lochach: G: To idę i myślę. *** *** *** *** *** *** *** MG: Nie możecie wjechać do lasu, bo drzewa za blisko rosną... Sesja w Wraitha. Gracz upiór staje przed Death Lordem i mówi: Występuję tu w imieniu całej naszej duchowej społeczności... Ars Magica. Nocą gracze płyną czółnem po jeziorze. Wiosłuje NPC. Gracze (sztuk dwie) to waleczni rycerze. Jeden KOLCZUGA, drugi - TEŻ. Obydwaj mają też na sobie GRUBE, CIĘŻKIE PŁASZCZE. Czułno dość niestabilne, kolysze się co chwila na boki. Gracze prowadzą przyciszony dialog: G1: Ty, masz może ?swim"? G2: (spogląda w kartę postaci i kręci głową) Cholera, nie mam... A ty? G1: (tryumfalnie) Ha, ja mam... Coś mnie podkusiło i wziąłem... Robert Oglodzinski Robert.Oglodzinski@ploc.gazeta.pl ***
GM:
Zabiliście bogu ducha winny garnek!! *** *** *** *** Deadlands... *** Sesja Vampire: *** W przyciemnionym rogu karczmy trzech typkow gra w karty. Podchodzi do nich naiwny gracz i pyta:- W co panowie graja? - W wista - odpowiada gburowaty szuler. - A jak sie gra w twista? - A moze od razu w brakedanca! Przed sesja nowy gracz (jego 3 sesja) powiada do zgromadzonych: - Nie zabijecie mnie! Nie w tej grze! Wojciech "Bialy" Kajut *** 2 BG. jeden z przodu, drugi kilka metrow za nim przypadkowo obudzilijakiegos weza - straznika (czy cos w tym stylu). waz zasyczal, podniosl sie do gory i szykowal do ataku, w wypadku jakiegos naglego ruchu BG. Chwila milczenia i niepewnosci i nagle BG2 (ten co stal za bezposrednio zagrozonym) szeptem: - Wiesz, ostatnio czytalem, ze weze sa daltonistami...sprobuj to moze jakos wykorzystac... Kuba "Cubus" Grabowski *** WFRP: Grupa bohaterów u stóp stromych i długich schodów po którychzbiegają ścigający ich przeciwnicy desperacko zastanawia się co robić. Jeden z graczy (początkujący czarodziej) widząc, że znikąd oczekiwać ratunku krzyczy do mnie (MG): - Rzucam na siebie iluzje niewidzialności !!! michkwas@polbox.com *** Gracz1: To ten coscie go wygrzebali?Gracz2: Nie 'wygrzebali', tylko ekskumowali... Gracz: "Odkorkowuje pistolet...!!!" Wojciech "Biały" Kajut wokaj@polbox.com *** Gracz wchodzi do biblioteki. Podchodzi do bibliotekarza i pyta:- Przepraszam, czy sa tu jakies ksiazki? Gracz: To sie wydaje, ze taki niedzwiedz szybko biegnie, ale tak naprawde to on szybko biegnie. CP2020: Gracz podchodzi do goscia od tylu i przystawia mu lufe do plecow: Gracz: nie ruszaj sie Ofiara: kim jestes? Gracz: jestem z ochrony ..ehh. z ochrony bezpieczenstwa Gracz jest scigany przez policje, Psychosquad i agentow federalnych: Gracz (do innych gracz): Ratujcie!!! Sciga mnie NBA! Tomasz Raburski bloop1@polbox.com |