Kaila Natura

Rozmowa z pomocą techniczną
(Tekst pochodzi z 1999 roku)

Dzwoniłam do pomocy technicznej pewnej firmy o światowym zasięgu (dzwoniłam do  Warszawy).
Samo dodzwanianie zajęło mi pół dnia. Wreszcie się udało, słucham cierpliwie muzyczki i informacji, że wszystkie linie mają zajęte, ale i tak jest super!
Zaraz ktoś mi pomoże! Po dwukrotnym przełączaniu zgłosił się jakiś (niestety nie zanotowałam nazwiska) pan.
Przedstawiłam się i mówię, że klient kupił drukarkę (tutaj podałam model), ale uszkodzona  jest jedna z dyskietek z driverami i czy mógłby mi ją przesłać internetem.
- Oczywiście, ale pod jaki system te drivery?
- Proszę pana chodzi mi o trzecią dyskietkę z driverami. Nie o pojedyncze pliki.
- Ale pod jaki system?
- Proszę pana - jest komplet dyskietek z różnymi driverami. Klient ma zepsutą trzecią i jej potrzebuje.
- Dobrze ale pod jaki system?
- Pod Windows 95. (przyznaje, że wymiękłam)
- Ale to jest sześć dyskietek.
- Nie chodzi mi o całość, tylko o trzecia dyskietkę (powoli zaczynam się irytować)
- To ja wyślę pani wszystkie.
- Dobrze niech będą wszystkie. (Firma ma linię dzierżawioną, przeżyję)
- To będzie kosztować 14.50...
- Zaraz, zaraz chodzi mi o to żeby mi pan to przesłał mailem!
- Ale nie mogę mailem.
- Dlaczego? (zaczynam głupieć...)
- Bo przesyłamy na dyskietkach.
- Ale dlaczego nie może pan wysłać mailem???? (jej - jak nie umie poczty elektronicznej obsługiwać, to niech sekretarkę o pomoc poprosi!)
- Proszę chwile zaczekać.
Pan przełącza mnie na moment na hold...
- Nie możemy mailem.
- Nie ma pan internetu? (już nic innego mi do głowy nie przychodzi)
- Mamy takie zasady, ze wysyłamy na dyskietkach.
- Pan chyba żartuje? (nie wiem co powiedzieć....)
- A z jakiego miasta pani dzwoni?
- Z Krakowa.
- No to jutro będzie pani miała jak wyślemy kurierem. (właściwie nie wiem po co mi ten kurier...)
- Proszę pana ja nie potrzebuje wszystkich dyskietek, tylko jedną i nie mam zamiaru narażać klienta na dodatkowe koszty (przecież moja firma płacić za to nie będzie, bo niby dlaczego?) za coś co powinien dostać w komplecie i to działające!
- A kiedy klient kupił drukarkę? - pan nagle temat zmienił 
- Dwa tygodnie temu i przy pierwszej instalacji okazało się, że dyskietka jest uszkodzona.
- No to powinien się zgłosić do kogoś, kto mu ta drukarkę sprzedał.
- JA MU TĄ DRUKARKĘ SPRZEDAŁAM!!!!!! 
- No to mogę pani wysłać dyskietki.
Nie wytrzymałam i stwierdzając, że to jest jakaś parodia odłożyłam słuchawkę....
 
Następnie posłałam powyższy tekst na grupę pl.pregierz.
Nie minęło nawet 15 minut i jakaś dobra dusza podesłała mi mailem zawartość dyskietki. 
 
 
Mam jedynie nadzieję, że to już się zmieniło na przynajmniej normalne, ale nie mogłam się powstrzymać od zamieszczenia powyższego tekstu szczególnie, że jednak sporo pomocy technicznych podobnie wygląda. Szczerze żałuję, że paru innych rozmów nie spisałam od razu...


Agnieszka "Kaila" Richter, 1999
Wszystkie prawa zastrzeżone. Publikowanie całości lub fragmentów niniejszego artykułu jest zabronione bez zgody właściciela.

Teksty || Linki || Kaila ||