|
|| Strona główna || Humor
|| RPG || Teksty
|| Linki || Kaila ||
Zbiór opowiadań Andrzeja Sapkowskiego "Coś się kończy, coś się zaczyna"
uwagi luźne
Kupiłam sobie "nowego" Sapkowskiego. Zbiór opowiadań.
O tyle nowego, ze część tych opowiadań po raz pierwszy ukazało się w wydaniu
książkowym, a nie dlatego żebym któregoś z nich nie znała...
Tak na prawdę nowe są jedynie komentarze - tu musze honor autorowi zwrócić, bo
przeważnie dowcipne i ciekawe.
Wrzucił w ten zbiór opowiadań:
"Droga, z której się nie wraca" - pierwsze opowiadanie ze zbioru pt. "Wiedźmin"
opowiadające o Vissennie matce wiedźmina. Śliczne zresztą,
ale to już w wydaniu książkowym zaposiadam...
"Muzykanci" - horror z kotami - jest to na jego stronie a w książce właściwie
tylko wstęp mi się podoba. Oczywiście to jest moja
subiektywna opinia, bo dzisiaj jedna ze znajomych stwierdziła, ze jest
świetne, bo ona uwielbia koty. Ja tez, ale najwyraźniej preferuje
inny styl pisania...
"Tandaredei!" - cos wokoło sf, trochę fantasy, nie strawiłam do końca...
I gdy ktoś pisze, ze konwent to konwentykl to mnie ciutkę przekręca...
"W leju po bombie" - SF w Suwałkach (heh ;). Właściwie nie głupie, ale tez mnie
zmęczyło po połowie. Pomyśl fajny, ale cos mi brakowało...
"Cos się kończy cos się zaczyna" - MNIAM! Jedno z moich ukochanych opowiadań,
które zaposiadam w "Czerwonym Karle" opatrzonym
autografem... W każdym razie opowieść o ślubie Wiedźmina i Yenny rozbawia mnie zawsze do
łez (z czego moja ulubiona postacią jest wiecznie pijane medium płci żeńskiej
;). Rewelacyjna klasyka w dawnym
dobrym stylu pierwszych opowiadań Sapka.
"Bitewny pyl" - cos jak space opera. Nieźle, bo skupia się zachowaniach i odczuciach ludzi a nie na
przyległościach, o których pisać dobrze nie umie, jeżeli nie dzieje się
to w świecie fantasy.
"Złote popołudnie" - opowiadanie z antologii "Trzynaście kotów" - jedno ze
słabszych w tej antologii, ale to oczywiście znowu moje
prywatne zdanie. Trochę w stylu Kresa, trochę w stylu Vonneghuta - w każdym
razie w takim stylu co mi za nic nie odpowiada...
"Zdarzenie w Mischief Creek" - nieźle opowiadanie zainspirowane Czarownicami z Salem i
nawiązujące do nich - czytałam z rozkoszą.
Kolejny dowód na to, ze Sapek fantasy tylko i wyłącznie pisać powinien. Hawk!
Agnieszka "Kaila" Richter, 12 grudnia 2000
Wszystkie prawa zastrzeżone. Publikowanie całości
lub fragmentów niniejszego artykułu jest zabronione bez zgody właściciela.
|| Strona główna || Humor
|| RPG || Teksty
|| Linki || Kaila ||
|